Myślisz, że prowadzenie portalu internetowego jest banalne? Oto pułapki, w które możesz łatwo wpaść

Data wpisu: 13.06.2018

„Pomysł na dochodowy i prosty biznes” – po wpisaniu takiej frazy w wyszukiwarkę pojawią się przeróżne „mądre” rady. Jedną z najczęściej powtarzających się propozycji jest uruchomienie portalu internetowego. Osoby niemające zielonego pojęcia, na czym to właściwie polega, są święcie przekonane, że własny portal to żyła złota i tzw. łatwy pieniądz. Prawda jest zupełnie inna. W tym artykule wymieniamy typowe pułapki, w jakie wpadają początkujący wydawcy portali internetowych.

Hejt

To ogromny problem, który rozlał się po całym Internecie i na razie nie ma skutecznego sposobu, by się przed nim bronić. Wraz z popularyzacją Twojego portalu, zaczną na niego zaglądać zwykli hejterzy, którzy czerpią przyjemność z oczerniania innych (szczególnie autorów artykułów) i wylewania swoich żalów.

Jeśli nie zdecydujesz się na zablokowanie komentarzy, to hejterskie wpisy staną się Twoim chlebem powszednim. Teoretycznie można je po prostu usuwać, ale to zajmuje dużo czasu. Ponadto oszczerstwa mogą bardzo źle wpływać na Twoją motywację do dalszego prowadzenia portalu.

Brak weny

Prędzej czy później ten problem dotknie także Ciebie. Nawet jeśli uwielbiasz pisać i masz mnóstwo pomysłów na artykuły, to w pewnym momencie źródło weny wyschnie. Coś, co wcześniej było Twoim hobby, nagle stanie się regularną pracą, a jak wiadomo przymus potrafi zabić kreatywność. Dlatego od początku powinieneś założyć, że zatrudnisz redaktorów lub skorzystasz z usługi outsourcingu copywriterskiego.

Spamowanie w komentarzach

Nie należy go utożsamiać z hejtem, ponieważ taki spam zwykle jest ukrywany pod bardzo sympatycznymi komentarzami. Jeśli Twój portal stanie się dość popularny, to na pewno znajdzie się na celowniku agencji buzz marketingowych i freelancerów uprawiających tzw. marketing szeptany.

W komentarzach będą się pojawiać linki do innych stron, oczywiście bez uzgadniania tego z Tobą. Najlepiej więc od razu wprowadź zasadę blokowania nieautoryzowanych linków, a spamerów odsyłaj do zakładki „Reklama”.

Wybujałe oczekiwania potencjalnych reklamodawców

To oczywiste, że będziesz witać każdego potencjalnego reklamodawcę z otwartymi ramionami. Nie licz jednak na to, że współpraca z każdym z nich będzie się układać idealnie. Firmy wykupujące reklamę na portalach, najczęściej artykuły sponsorowane, potrafią nieźle zaleźć wydawcom za skórę. Nie respektują regulaminu publikacji, dostarczają fatalne treści, a później jeszcze mają pretensje, że ktoś ośmielił się odrzucić ich „profesjonalny artykuł”. Bądź na to przygotowany i jak najszybciej wypracuj w sobie asertywność.

To co? Nadal twierdzisz, że prowadzenie portalu internetowego jest bułką z masłem? To wcale nie jest takie proste, szczególnie dla osób, które jeszcze nigdy nie miały do czynienia z wydawaniem serwisów online.

Autor wpisu: Soluma Press, Michał Sawicki

Wszystkie działy